TALENT DŹWIGNIĄ REKLAMY

Z najnowszego notowania „100 najcenniejszych gwiazd show-biznesu” magazynu „Forbes” wynika, że reklamodawcy wybierają znane osoby, które posiadają talent, intrygującą osobowość i odniosły prawdziwy sukces. Większość celebrytów lansowanych w mediach plotkarskich nie ma szans na duży reklamowy angaż.

Od jakiegoś czasu jednym z głównych reklamowych trendów jest angażowanie do kampanii celebrytów, gwiazd i gwiazdek. Jak wynika z zestawienia „Forbesa”, rzeczywistość  częściowo mija się z wyceną reklamodawców. W bieżącym roku pierwsza dziesiątka wygląda następująco:

1. Robert Lewandowski

2. Jurek Owsiak

3. Kamil Stoch

4. Marcin Gortat

5. Marek Kondrat

6. Agnieszka Radwańska

7. Marcin Dorociński

8. Jakub Błaszczykowski

9. Robert Więckiewicz

10. Janusz Gajos

Robert i Anna Lewandowscy / fot. mat. pras.

Top listy zajmują przede wszystkim medalowi sportowcy i uznani aktorzy. Drugi rok rzędu numerem jeden jest Robert Lewandowski (według magazynu za udział w reklamie może otrzymać aż milion pięćdziesiąt dwa tysiące złotych). Co ciekawe na 92 pozycji, niejako rzutem na taśmę, pojawiła się jego małżonka Anna Lewandowska. Oboje korzystają z łask popularności – razem i osobno występują w kilku kampaniach reklamowych.

Pozycje 5, 7, 9 i 10 zajmują świetni aktorzy: Marek Kondrat, Marcin Dorociński, Robert Więckiewicz, Janusz Gajos, którzy rzadko stają się bohaterami prasy kolorowej. Nie muszą biegać po imprezach ściankowych, ponieważ są wystarczająco rozpoznawalni. Publiczność kojarzy ich z ról filmowych i teatralnych. Kondrat od lat reklamuje jedną markę, Dorociński dopiero w tym roku wystąpił w swojej pierwszej kampanii, Gajos w reklamach pojawia się niezwykle rzadko, natomiast Więckiewicz – nie słyszałem, żeby do tej pory zareklamował cokolwiek. Dlaczego? Po prostu prawdziwi aktorzy ze starej szkoły wciąż uważają udział w reklamach za coś niewiele lepszego niż udział w telenowelach.

gorniak_edyta_180414Edyta Górniak / fot. Marcin Gregorczyk (Wideoportal.pl)

Na liście wyraźnie zaznaczyły się spadki gwiazd. Upadek zaliczył Kuba Wojewódzki – z pozycji 6 na 19. W tym przypadku, ważniejsze jest malejące zainteresowanie jego programami radiowymi i telewizyjnymi, niż związane z nim skandale. Z kolei Edyta Górniak rok temu figurowała na miejscu 14, teraz już tylko na 23. Niedostatki reklamowe może zrekompensować sobie kolejnymi telewizyjnymi koncertami i występami w programach talent show. Pozycja Dody na liście jest praktycznie bez zmian (w 2013 – 26, w 2014 – 25). Natomiast honorarium znacznie niższe – z 483 tysięcy na 357 tysięcy złotych. Wniosek – nie opłaca się wdawać w medialne bójki. Duży spadek zaliczyła też Magda Gessler (z 37 na 57) oraz Szymon Majewski (z 18 na 70). Nawet postaciom niezwykle charakterystycznym, popularność nie jest dana na zawsze.

doda_210714Doda / fot. Marcin Gregorczyk (Wideoportal.pl)

Za to warto zostać jurorem w telewizyjnym show. W tej roli w „Tańcu z gwiazdami” pojawił się Andrzej Grabowski i skoczył z pozycji 85 na 47. Dzięki „The Voice of Poland” na liście zadebiutowała Justyna Steczkowska (60) i Ewa Farna (97).

W zestawieniu nie ma szafiarek. To tylko chwalipięty, zaś ich olbrzymie zarobki są jednym wielkim mitem. Jedyną blogerką modową jest Kasia Tusk (80), ale bardziej dzięki nazwisku ojca niż prowadzeniu bloga. Ze świata fashion do rankingu dostał się jeszcze Maciej Zień (78). Czasami skandal, nawet tak kontrowersyjny, jak pokaz mody w kościele, daje odpowiedni dla reklamodawców rozgłos.

Obraz, jaki tworzy ranking „Forbesa” jest prosty i przekonywujący. Najbardziej cenne reklamowo są postacie wyraziste i wiarygodne, tak jak aktorzy pokroju Kondrata, Dorocińskiego czy Więckiewicza. Wielbieni są sportowcy, którzy odnieśli duży, wymierny sukces, tacy jak Lewandowski, Stoch czy Gortat. A także osobowości lubiane, do których mamy zaufanie, takie jak Jurek Owsiak. Z rzadka i zawsze daleko w tyle w zestawieniu pojawiają się typowi ściankowi celebryci znani tylko z tego, że są tematem serwisów plotkarskich i pism kolorowych.

Lista „100 gwiazd” jest jak lustro, w którym powinni przejrzeć się ci namiętnie uczestniczący w reklamowych castingach celebryci. Odbiorcy nie lubią reklam, a jeżeli już zwracają na nie uwagę, to przede wszystkim na występujące  w nich wartościowe znane postacie nie mające w zwyczaju rozmieniać się na drobne.

Zobacz więcej w Wideoportal.pl.

ILE ZARABIAJĄ CELEBRYTKI?

Od czasu do czasu do mediów „przeciekają” informacje o niebotycznych dochodach celebrytek. Prawda o ich zarobkach jest jednak prostsza, niż się na ogół sądzi.

Showbiznes to świat manipulacji, półprawd i zwykłego chwalipięctwa. Ostatnio w tej konkurencji przodują przereklamowane blogerki modowe pogardliwie nazywane szafiarkami. Traktujcie z przymrużeniem oka informacje, że na swoich blogach zarabiają krocie. Przede wszystkim, sama idea blogowania polega na tym, aby prowadzić bloga za darmo. W innym przypadku traci się wiarygodność. Poza tym duża część blogerów i blogerek modowych na modzie się nie zna, co udowodnił Filip Chajzer. Branie ich pod uwagę w poważnych kampaniach marketingowych, z którymi związane są duże wkłady finansowe, byłoby błędem.

Niejaka Jessica Mercedes pochwaliła się, że poleciała do Nowego Jorku za darmo, bo wszystko opłaciły firmy, z którymi współpracuje. I tu trafiła w sedno sprawy. W większości przypadków, sprawę załatwia się propozycjami barterowymi. Celebrytki za przyjście na imprezę i zapozowanie na ściance, dostają prezenty o większej lub mniejszej wartości. Torby, które otrzymują na wyjściu z imprezy, mogą być wypchane niewiele warte egzemplarze starych czasopism, ulotki, bądź gadżety typu długopis czy pendrive. Celebrytki potrafią jednak dogadać się z organizatorami i wówczas dostają prezenty nawet za kilka tysięcy złotych. W zależności od imprezy mogą być to ciuchy, buty, kosmetyki, zabiegi medycyny estetycznej, spa, słodycze, alkohol, gry wideo, telefony komórkowe, darmowe karnety do kina, książki, wypożyczenie luksusowego auta na uzgodniony okres, darmowe pobyty w luksusowych hotelach czy zagraniczne wyjazdy. Słyszałem o pewnej bardzo znanej celebrytce, która za przyjście na imprezę zażądała dwutygodniowego pobytu w Istambule dla siebie i całej rodziny.

kwasniewska_aleksandra_040113Aleksandra Kwaśniewska, fot. Marcin Gregorczyk (Wideoportal.pl)

Zdarza się, że znane panie dostają wynagrodzenie w postaci pieniężnej. Na jednej z ostatnich imprez, płacono celebrytkom kwoty od 4 do 8 tysięcy złotych. Event zaszczyciła m.in. Ola Kwaśniewska. Z moich informacji wynika też, że z okazji otwarcia jednego z klubów, Agnieszka Szulim otrzymała 3 tysiące złotych, zaś Maffashion 1,5 tysiąca. Można takie informacje traktować w kategorii plotki. Trzeba jednak pamiętać, że kwoty podane powyżej, są wynikiem analizy medialnej, której celebryci są poddawani. Na podstawie liczby negatywnych i pozytywnych medialnych publikacji firmy ustalają, której gwiazdce można zapłacić, a której wystarczy wręczyć skromny prezent.

szulim_agnieszka_150414Agnieszka Szulim, fot. Marcin Gregorczyk (Wideoportal.pl)

Niektóre celebrytki znane są z tego, że zaliczają niemal każdą większą imprezę. W ten sposób próbują nie tylko wyskubać coś dla siebie, ale również zachęcić do składania im propozycji zawodowych. Na imprezach (do czasu skandalu z menadżerką) często widziana była Edyta Herbuś, potem Natalia Siwiec, a obecnie regularnie pojawia się Ilona Felicjańska. Takie eventowe weteranki doskonale wiedzą, że z samych imprez nie da się wyżyć. W końcu płacą tylko najlepszym, tym które z reguły mają stałą pracę.

Wielkie sumy z imprez to taki sam mit, jak gigantyczne zarobki pochodzące z bloga. Zapewniam, że Jessica Mercedes będzie musiała się jeszcze nieźle natrudzić, aby zarobić na wymarzonego mercedesa.

Kliknij i zobacz jakie prezenty dostały celebrytki w torbach na jednej z imprez kosmetycznych.