IDA – OSCAR, NAGONKA, LEKCEWAŻENIE

Pierwszy Oscar dla Polski za film nieanglojęzyczny i od razu zaczęła się jatka. Z komentarzy zionie już nawet nie antysemityzmem, ale polaczkowatością i zakompleksieniem.

Nie przypuszczałem, że „Ida” otrzyma Oscara. Wcześniej bez sukcesu nominowano do tej nagrody dziewięć naszych produkcji. Tym razem wróżono Oscara rosyjskiemu „Lewiatanowi”, o którym pisano, że jest filmem antyputinowskim. Element polityczny odgrywa ważną rolę podczas decyzji o przyznaniu statuetki w tej kategorii. Można śmiało stwierdzić, że uhonorowano polską produkcję na złość Kremlowi. Pokazano środkowy palec Putinowi, jakby chciano powiedzieć – Rosja nie zawsze musi wygrywać, nawet w kinie.

Nie czarujmy się jednak, że na wskroś komercyjne, kochające blichtr i pieniądze Hollywood, nagle zafascynowało się skromnym, czarno-białym, artystycznym kinem z dalekiej Polski. To przede wszystkim, poza wszystkimi wartościami, jakie niesie ta produkcja, zasługa świetnego PR-u i deszczu nagród, jakimi w ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy została obsypana „Ida”. Z pewnością niebagatelnym czynnikiem okazał się poruszany w filmie wątek żydowski. Wiedza Amerykanów o siermiężnych realiach PRL-owskiej Polski z lat 50 i 60, w których rozgrywa się akcja filmu, jest zerowa. Natomiast wiedza na temat wojennej eksterminacji Żydów, do której film się odnosi, jest spora. W końcu wielu decydentów Hollywood ma korzenie żydowskie.

Oscar przyznany „Idzie” to rzecz bez precedensu w polskim kinie. W kinie wybitnym, które stworzyło własną szkołę filmową, na której wzorowali się m.in. wielcy twórcy Hollywood. Aż dziw, że w latach 50 czy 60, kiedy szkoła ta przeżywała swoją świetność, żaden z nominowanych filmów nie otrzymał tej nagrody. Oscar dla „Idy” ma takie znaczenie dla naszego przemysłu filmowego, jak wybór Jana Pawła II na papieża dla upadku komunizmu. Dlatego więc rozczarowuje postawa odtwórczyń głównych ról – Agaty Kuleszy i Agaty Trzebuchowskiej, które podczas gali wyszły sobie na papieroska i winko, przez co przegapiły moment wręczenia nagrody. Dobrze, że wpuszczono je z powrotem na salę, bo jak pamiętamy, w podobnej sytuacji innego polskiego zdobywcy Oscara, wpuścić już nie chciano. Rozumiem, że panie nie są zainteresowane karierą w Hollywood. Jednak przebyły tak daleką drogę, nie wiedząc czy w ogóle będą uczestniczyły w gali, że mogły wytrzymać nieco dłużej.

kulesza_agata_trzebuchowska_agata_260215fot. Facebook.com

Obie w swoich stylizacjach wyglądały jak dwie ubogie siostry hollywoodzkich gwiazd. I tu było odwrotnie niż w filmie. Agata Kulesza rewelacyjną rolą powala na kolana (potwierdzając opinię jednej z najlepszych aktorek swojego pokolenia), zaś na czerwonym dywanie w szarej, burej sukience wyglądała wyjątkowo nieciekawie. Z kolei tytułowa Ida w filmie wypadła dosyć blado, za to na ściance prezentowała się lepiej niż jej filmowa ciotka. Natomiast reżyser Paweł Pawlikowski błyszczał. Elegancki, wygadany, swoją za długą, nieco sarkastyczną przemową podbił publiczność zgromadzoną w  Dolby Theatre. Nic dziwnego, jest obyty z wielkim światem, przez wiele lat mieszkał i tworzył w Wielkiej Brytanii (polecam pamiętne „Lato miłości”).

Jednak najbardziej rozczarowali mnie Internetowi hejterzy, którzy widocznie chcą wierzyć w to, że wszyscy Polacy podczas II wojny światowej byli doskonali. Nie, byli też Polacy, którzy zabijali Żydów. Na szczęście „Ida” nie jest tak drastycznym i dramatycznym filmem, jak nieco podobne w swej tematyce „Pokłosie”. To przede wszystkim opowieść o poszukiwaniu swoich korzeni i tożsamości. Większość krytykantów nie widziała nawet zwiastuna filmu. I pewnie większość go nie zobaczy. Namawiam jednak do obejrzenia „Idy”, nie tylko dlatego, że dostała Oscara, ale przede wszystkim dlatego, żeby wyrobić sobie własne zdanie. I nie wydawać pochopnych sądów.

Zobacz: Próbowali zagłuszyć muzyką przemowę reżysera „Idy”.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>