UCIECZKA Z TELEWIZJI

Większość celebrytów nie potrafi żyć bez pokazywania się w telewizji. Telewizja to dla nich podstawa do lansu i zarabiania pieniędzy. Są jednak postacie, które nie tylko nie mają „parcia na szkło”, ale świadomie i z własnej woli z telewizji zrezygnowały. To prawdziwe osobowości, które bez srebrnego ekranu doskonale spełniają się i świetnie dają sobie radę.

Od kilkunastu lat zajmuję się show biznesem, prowadzę programy w telewizji i w internecie. Wiem, jak telewizja wygląda od środka. Pracowałem w większych i mniejszych stacjach o rozmaitym charakterze – ogólnopolskim, informacyjnym, rozrywkowym, on line. Praca w telewizji jest stresująca, ale wciąga w całości. To magiczne miejsce, które zapewnia satysfakcję i daje popularność.

Z tego powodu wiele osób na hasło „występ w telewizji”, dostaje niemalże białej gorączki. Do tego stopnia, że niektóre piosenkarki mówią o sobie, że są „artystkami”. Jednak zamiast nagrywać płyty, wolą grać rolę celebrytek w programach telewizyjnych. Spędzają tam więcej czasu niż we własnym domu, jakby były etatowymi pracownicami stacji telewizyjnych.

patoleta_robert_cyrwus_piotr_150914Robert Patoleta, Piotr Cyrwus / fot. Marcin Gregorczyk (Wideoportal.pl)

Nie inaczej jest z niektórymi aktorami, zwłaszcza tymi, o których mówi się „nieprofesjonalni” lub „amatorzy”. Przez lata okupują serialowe plany, bo nikt poważny nie proponuje im roli w filmie bądź teatrze. Na dobrowolne odejście z serialu stać więc tylko prawdziwych artystów, takich jak Piotr Cyrwus. Po kilkunastu latach odtwarzania postaci nieco fajtłapowatego, ale sympatycznego Ryśka w „Klanie”, powiedział „dość”. Doskonale wie, że z przypiętą łatką Ryśka będzie mu trudno zaistnieć w innym serialu. Chce więc sprawdzać się na deskach teatrów. A potrafi zagrać zarówno króla Bolesława Śmiałego, pewnego siebie biznesmena, jak i zabawnego pantoflarza w przedstawieniu „Kiedy kota nie ma…”. Nawet, jeśli teatr nie zapewni mu tak doskonałych warunków finansowych, jak serial, nie mam wątpliwości, że świetnie da sobie radę bez telewizji.

Piotr Cyrwus o życiu po „Klanie” i dylematach finansowych po odejściu z serialu. 

szczygiel_mariusz_060914Mariusz Szczygieł / fot. Marcin Gregorczyk (Wideoportal.pl)

Zupełnie innym przypadkiem jest Mariusz Szczygieł. W latach 90 prowadził pierwszy polski talk show „Na każdy temat”. Kojarzyli go wszyscy, był tak znany jak dziś Kuba Wojewódzki. Z jedną różnicą – swój program prowadził z większą elegancją i klasą. Mariusz doskonale potrafi opowiadać. W poniższym wywiadzie rzucał dwuznacznymi anegdotami związanymi z pracą w telewizji, jak choćby o przygodzie w toalecie. Dziś za żadne skarby nie chce wracać na szklany ekran, choć regularnie dostaje od Polsatu propozycje poprowadzenia nowego show. Spełnia się jako dziennikarz, świetny reportażysta i autor książek tłumaczonych na wiele języków.

Mariusz Szczygieł ujawnia zaskakujące kulisy pracy w telewizji.

Telewizja tak samo szybko wciąga, jak wypluwa. Czasami daje tak dużą popularność, że trudno z nią wytrzymać. Na szczęście nie każdy da się pokroić za pięć minut występu przed milionami widzów. Warto takie osoby poznać i posłuchać, co mają do powiedzenia. Dlatego wywiady z Mariuszem Szczygłem i Piotrem Cyrwusem otwierają mój nowy cykl programów zatytułowany „Tylko u Patolety”. Program przygotowywany jest pod egidą serwisu Wideoportal.pl, a zobaczycie w nim znane postacie w miejscu ich pracy. Nie zawsze będą to osoby mające „parcie na szkło”, ale zawsze będą postaciami nietuzinkowymi i intrygującymi. Zapraszam do oglądania.

Zobacz również: Hanna Śleszyńska zaskoczyła wydekoltowanym, ogromnym biustem.

2 myśli nt. „UCIECZKA Z TELEWIZJI

Odpowiedz na „~oszczędzanieAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>