ILE ZARABIAJĄ CELEBRYTKI?

Od czasu do czasu do mediów „przeciekają” informacje o niebotycznych dochodach celebrytek. Prawda o ich zarobkach jest jednak prostsza, niż się na ogół sądzi.

Showbiznes to świat manipulacji, półprawd i zwykłego chwalipięctwa. Ostatnio w tej konkurencji przodują przereklamowane blogerki modowe pogardliwie nazywane szafiarkami. Traktujcie z przymrużeniem oka informacje, że na swoich blogach zarabiają krocie. Przede wszystkim, sama idea blogowania polega na tym, aby prowadzić bloga za darmo. W innym przypadku traci się wiarygodność. Poza tym duża część blogerów i blogerek modowych na modzie się nie zna, co udowodnił Filip Chajzer. Branie ich pod uwagę w poważnych kampaniach marketingowych, z którymi związane są duże wkłady finansowe, byłoby błędem.

Niejaka Jessica Mercedes pochwaliła się, że poleciała do Nowego Jorku za darmo, bo wszystko opłaciły firmy, z którymi współpracuje. I tu trafiła w sedno sprawy. W większości przypadków, sprawę załatwia się propozycjami barterowymi. Celebrytki za przyjście na imprezę i zapozowanie na ściance, dostają prezenty o większej lub mniejszej wartości. Torby, które otrzymują na wyjściu z imprezy, mogą być wypchane niewiele warte egzemplarze starych czasopism, ulotki, bądź gadżety typu długopis czy pendrive. Celebrytki potrafią jednak dogadać się z organizatorami i wówczas dostają prezenty nawet za kilka tysięcy złotych. W zależności od imprezy mogą być to ciuchy, buty, kosmetyki, zabiegi medycyny estetycznej, spa, słodycze, alkohol, gry wideo, telefony komórkowe, darmowe karnety do kina, książki, wypożyczenie luksusowego auta na uzgodniony okres, darmowe pobyty w luksusowych hotelach czy zagraniczne wyjazdy. Słyszałem o pewnej bardzo znanej celebrytce, która za przyjście na imprezę zażądała dwutygodniowego pobytu w Istambule dla siebie i całej rodziny.

kwasniewska_aleksandra_040113Aleksandra Kwaśniewska, fot. Marcin Gregorczyk (Wideoportal.pl)

Zdarza się, że znane panie dostają wynagrodzenie w postaci pieniężnej. Na jednej z ostatnich imprez, płacono celebrytkom kwoty od 4 do 8 tysięcy złotych. Event zaszczyciła m.in. Ola Kwaśniewska. Z moich informacji wynika też, że z okazji otwarcia jednego z klubów, Agnieszka Szulim otrzymała 3 tysiące złotych, zaś Maffashion 1,5 tysiąca. Można takie informacje traktować w kategorii plotki. Trzeba jednak pamiętać, że kwoty podane powyżej, są wynikiem analizy medialnej, której celebryci są poddawani. Na podstawie liczby negatywnych i pozytywnych medialnych publikacji firmy ustalają, której gwiazdce można zapłacić, a której wystarczy wręczyć skromny prezent.

szulim_agnieszka_150414Agnieszka Szulim, fot. Marcin Gregorczyk (Wideoportal.pl)

Niektóre celebrytki znane są z tego, że zaliczają niemal każdą większą imprezę. W ten sposób próbują nie tylko wyskubać coś dla siebie, ale również zachęcić do składania im propozycji zawodowych. Na imprezach (do czasu skandalu z menadżerką) często widziana była Edyta Herbuś, potem Natalia Siwiec, a obecnie regularnie pojawia się Ilona Felicjańska. Takie eventowe weteranki doskonale wiedzą, że z samych imprez nie da się wyżyć. W końcu płacą tylko najlepszym, tym które z reguły mają stałą pracę.

Wielkie sumy z imprez to taki sam mit, jak gigantyczne zarobki pochodzące z bloga. Zapewniam, że Jessica Mercedes będzie musiała się jeszcze nieźle natrudzić, aby zarobić na wymarzonego mercedesa.

Kliknij i zobacz jakie prezenty dostały celebrytki w torbach na jednej z imprez kosmetycznych.

11 myśli nt. „ILE ZARABIAJĄ CELEBRYTKI?

  1. Hej, znalazłem pewną stronke dzięki której można określić położenie wszystkich po ich numerze telefonu: http://www.muc.pl/aek wystarczy aby poszukiwany telefon był włączony. Mi się udało dowiedzieć gdzie jest moja koleżanka, Polecam !

  2. Ja nie muszę pracować długo, świetnie sobie radzę, spełniam swoje marzenia i innym też w tym pomagam. A jak? Pracuję sobie w domu 3-4 godz dziennie czyli max 20godz tygodniowo, mam czas dla rodziny i swoje hobby, przy tym zarabiam świetne pieniążki – duzo więcej niż średnia krajowa. Więc zmień coś i zacznij pracować na własny rachunek! Bądź sam sobie szefem! Polecam (pracazdomu.com/gberes)

  3. Blogerom nie opłaca się płacić. Taki mający zastępy czytelników Kominek, który wszystkim wmawia jak bardzo jest opiniotwórczy i woła kilka tysięcy za opublikowanie wpisu, i może naiwni mu płacą, ale jego wpis wcale nie wpłynie na sprzedaż. Skąd wniosek? Kominek nie może sprzedać swojej własnej książki, jej sprzedaż jest żenująco słaba – w niskich tysiącach, pomimo że autor wychwala ją notorycznie, a skoro nie potrafi sprzedać swojego własnego, bezustannie reklamowanego produktu to innych też nie sprzeda.

  4. Nie rozumiem podejścia blogerek. Zakładają blogi o modzie, bo to ich wielka pasja, a potem każą sobie płacić za przyjście na pokaz? Skoro to ich powołanie i hobby, to powinny same dopłacać za to, że mogą się tym nacieszyć. Widocznie woda sodowa uderzyła im do głowy i niezliczone zera bardzo się spodobały. Rozumiem pieniądze za reklamy, kampanie, ale za pojawianie się na imprezach? To jedno wielkie nieporozumienie. Powinny ustąpić miejsca tym, którzy modę kochają i na modzie się przede wszystkim znają i przeczytali o niej więcej niż kilka kolorowych gazet z komentarzami Horodyńskiej.
    Pozdrawiam i cieszę się, że założył pan obiektywnego bloga. Na pewno będę wchodziła częściej.
    Nadia.

  5. ../Hej, znalazłem stronke dzięki której można określić położenie wszystkich po ich numerze telefonu: XPag.es/?1D3A wystarczy aby poszukiwany telefon był włączony. JA sprawdziłem gdzie przebywa moja dzieczyna i byłem niemile zaskoczony …

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>