ZŁOTE DZIECKO SHOWBIZNESU

Luxuria jest gwiazdeczką najniższego sortu, ale w porównaniu do innych przedstawicielek celebryckiego planktonu, nie można odmówić jej wyrazistości. To typowa reprezentantka młodego pokolenia. Chce zdobyć popularność i wielkie pieniądze szybciej niż w pięć minut.

Luxuria Astaroth vel Kamila Smogulecka posiada intrygująca urodę. Taka zaleta we współczesnym, płytkim showbiznesie wystarczy, aby zrobić „karierkę”. Gdyby była brzydka, zostałaby zapewne kurą domową marzącą o wielkim świecie. Nie mówiąc o tym, że żaden Donatan nie zaprosiłby jej do swoich teledysków.

Po występie u Donatana, długo milczała. Może nie pozwalano jej mówić, bo przeczuwano, że jeśli się odezwie, to wywoła jeden wielki niesmak. Jednak niedawno skończyła 18 lat i już nikt nie mógł zabronić odzywać się publicznie. Najpierw nawiązała do swojego enigmatycznego pseudonimu. Powiedziała, że „pluje szatanowi w twarz”. Potem czarowała Kubę Wojewódzkiego żarcikami o piciu własnej krwi z okresu. W ten sposób, dosyć nieudolnie kreowała się na satanistkę rodem z tanich oper mydlanych.

Nie ma się co dziwić. Wiele osób w jej wieku od razu chciałoby zostać prezesami dużych firm, żyć luksusowo, wygodnie i nie napracować się zbytnio. I tak oto w programie Kuby Wojewódzkiego snuła plany, w jaki sposób może nachapać się kasy. (O, naiwności, nie wie jeszcze, że polski show biz nie jest rzeką mlekiem i miodem płynącą). Narzekała, że w filmie „Obietnica” wsadzono ją na ekran zaledwie na minutę, więc lansu nie było. Ostatnio Karolina Korwin Piotrowska zasugerowała jej, że nadaje się do branży porno, a ta niewiele myśląc wytknęła dziennikarce liche zarobki i brak urody.

W ten sposób Luxuria zdobyła przewagę nad swoimi konkurentkami typu Wojnarowska czy Pietrasińska, których pomysłowość ogranicza się do pokazania na imprezie tyłka, cycków lub pochwy. W odróżnieniu od nich, Luxuria jest chamska, bezczelna, nie krępuje się, wali prosto z mostu. Swoim zachowaniem przypomina Dodę. Jej kariera przebiegnie podobnie. Luxuria oburza ludzi mieszanką nastoletniej głupoty i naiwności. Hejterzy aż pieją na jej widok. A ona zdaje sobie sprawę, że showbiznesem rządzi tani skandal. Wystarczy wyzbyć się poczucia obciachu i już wszyscy o tobie mówią. Każdy PR, nieważne – dobry czy zły, przyczynia się do wzrostu popularności. Marketingowiec  napisałby – zwiększa identyfikację marki. Ona na to liczy.

Kamila zwana Luxurią pewnie nie zdobędzie wielkiego majątku, o jakim marzy. Z pewnością jednak zostanie zapamiętana na długo. A czy po latach będzie żałowała swoich słów, to już jej problem.